Wyrazy uwielbienia

Pojechaliśmy sobie ostatnio rodzinnie popławić się w pobliskim parku wodnym. Orka entuzjazm dla namakania wyssała z mlekiem matki, natomiast Jej (Ory, nie Matki) przypadek dobitnie dowodzi, że klaustrofobia do mleka nie przenika. Skutkiem tego pewien czas, który Progenitura z Oćcem spędziła na szaleństwach na zjeżdżalni w kształcie rury – ja poświęciłam na masowanie się bąbelkami […]

Nadzieja na przyszłość

Listopad. Wchodzimy do supermarketu. Zatrzymuję się kontemplując smętnie mizerię oferowanych na stoisku buraków, podczas gdy Dziewczę gna radośnie do półki z sokami (sok u nas występuje na zasadzie używki – z rzadka i wymiennie z innymi „słodyczami”). Jej ulubiony stoi za wysoko- nawet kiedy wspina się na palce, więc staje przed regałem wpatrując się weń […]

Migawka jedynie słuszna

W Cafe Niebko czekałyśmy sobie z Orą na spotkanie społeczności MIEJSCowej. Ora bawiła się z jakąś starszą dziewczynką, która chciała ją nauczyć piosenki z „Krainy lodu” (Orka nie ma pojęcia o istnieniu takiej bajki). – (Dziewczynka): Mam tę moc, mam tę moooooc, rozpalę to co się tliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!” – (Orka): Nie, to nie tak! Posłuchaj: „Mam […]

Czego uczy odlatujący balonik

Czego może dziecko (i nie tylko) nauczyć uciekający w niebo balonik? Tracenia i radzenia sobie z nim. Żałoby. Żalu. Nieodwracalności. Utraty kontroli. I godzenia się z tym. Uwalniania. Pożegnania. Czego odlatujący balonik uczy rodzica? Tego, że w życiu Twojego dziecka pojawią się sytuacje, tragedie, którym nie będziesz w stanie zaradzić, odwrócić, zaprzeczyć. I jedyne co […]

Droga mleczna nie ma końca

Przyszedł w  końcu czas, żeby to napisać. Po czterech latach, 2 miesiącach i 2 tygodniach mogę stwierdzić, że samoodstawienie Ory od piersi stało się faktem. Owszem, zdarza Jej się czasem jeszcze poprosić o pierś, ale częstotliwość takich zachowań to jakoś raz na tydzień – półtora. Czy jest mi smutno? Zupełnie nie. To przebiegało tak naturalnie, […]