Wietrzna meduza muzyczna

Maj to dla nas intensywnie świąteczny miesiąc. M.in. za sprawą mojej mamy, która o obchodzi w nim swoje imieniny i urodziny (że o dniu matki nie wspomnę). Jak urodziny to i prezenty. Ten przygotowała dla Babci Iwonki Ora (z moją skromną pomocą). Zaproponowałam dzwonki wietrzne w formie ośmiornicy albo meduzy. Ośmiornica odpadła w przedbiegach jako […]

Księga Smoczej Załogi

Nie, to nie jest Potworna Księga Potworów, tylko świeżutka kronika naszej grupy edukacji domowej. Popełniona przeze mnie (gruby zeszyt do szkicowania A4, arkusz filcu samoprzylepnego, kilka arkusików filcu dekoracyjnego, nożyczki i klej „Magic”). Jako że gotowce dostępne na rynku są potwornie brzydkie, a przy tym wściekle drogie  – jedyną opcją było „zrób to sam-a”. Obecnie […]

Pomponiki na tratwie i bukiet ręczny, czyli dla babć (cz.I) z dissem na farbki

Orka została przez naturę obdarzona hurtową ilością babć (cztery sztuki, w tym dwie właściwe, jedna pra i jedna prapra w słusznym wieku lat 104). Wprawdzie (może dla równowagi) dziadka ma jeno jednego, nie mniej jak się pewnie domyślacie 21 i 22 stycznia wymagają od nas odpowiednio wczesnych przygotowań. Do tej pory robiłyśmy prezenty dla wszystkich […]

Obdarowywanie

Długo nosiłam  się z tą notką. W naszej kulturze jest mnóstwo okazji, które wiążą się z wzajemnym obdarowywaniem. Zwłaszcza, jeśli mowa o dzieciach. Urodziny, święta, uroczystości – a każde dobrym powodem do obsypania podarkami. (Na marginesie: nie sądzicie, że „obdarowywanie” brzmi dużo ładniej, godniej i ma głębsze znaczenie niż „dawanie prezentów”? No i źródłosłów rodzimy […]

Tucznik na mleku, na bogato

Od jakiegoś czasu praktykuję z okazji świąt różnorakich podarki ręcznie wykonywane. Cieszy mnie ogromnie, że spotykają się one z naprawdę wdzięcznym przyjęciem, tak ze strony dorosłych, jak i młodocianych obdarowywanych. Oto co Aurorze przyniósł wielkanocny zając: Świniak do utuczenia wykonany jest z: butelki po mleku z mlekomatu dwóch zakrętek po olejkach eterycznych arkusza (nie całego) […]