Elfi płaszczyk

(takiego elfa, co za długo przy końcu tęczy biegał ze skrzatami, wiecie). Kiedyś zajrzałam sobie do Złotej Pszczoły i przepadłam. Absolutnie zadurzyłam się w swetrach Katwise. Stwierdziłam, że muszę taki mieć, a co ważniejsze, koniecznie musi taki mieć Ora. I ma! Ciachania przy tym co niemiara, zygzakowania jeszcze więcej. Po za tym mierzenie odbywa się […]

Tucznik na mleku, na bogato

Od jakiegoś czasu praktykuję z okazji świąt różnorakich podarki ręcznie wykonywane. Cieszy mnie ogromnie, że spotykają się one z naprawdę wdzięcznym przyjęciem, tak ze strony dorosłych, jak i młodocianych obdarowywanych. Oto co Aurorze przyniósł wielkanocny zając: Świniak do utuczenia wykonany jest z: butelki po mleku z mlekomatu dwóch zakrętek po olejkach eterycznych arkusza (nie całego) […]