Elfi płaszczyk

(takiego elfa, co za długo przy końcu tęczy biegał ze skrzatami, wiecie). Kiedyś zajrzałam sobie do Złotej Pszczoły i przepadłam. Absolutnie zadurzyłam się w swetrach Katwise. Stwierdziłam, że muszę taki mieć, a co ważniejsze, koniecznie musi taki mieć Ora. I ma! Ciachania przy tym co niemiara, zygzakowania jeszcze więcej. Po za tym mierzenie odbywa się […]