Skacząca z żabami, czyli co zielenieje na półce…

Dzięki chrzestnym Aurory, własnemu nałogowi, trzem kartom bibliotecznym oraz różnym krewnym i znajomym królika mamy na półce dziesiąąąąąątki cudownych książek, które chciałabym Wam polecić. Głęboko niesprawiedliwe mogłoby się więc wydawać, że po raz kolejny tak szybko piszę o książce autorów już tu polecanych. Ale naprawdę, uwierzcie – nie miałam innego wyjścia. Za to w ramach […]

Bezbrzeżne zaufanie

Oglądamy karty „Mam oko na miasteczko”. Konkretnie tą: – (Ja): A co byś zrobiła, gdybyś zobaczyła takiego stwora? – (Ora): Nie mam pojęcia! (tak, Ona naprawdę tak mówi). – Ja bym się chyba wystraszyła. Ale też byłabym barrrdzo ciekawa. – Słuchaj! Nie martw się. Tata nas zaaawsze obroni. Kurtyna.

Genialna prostota

Wracam do cyklu „zacznij od książki”. Dziś pozycja będąca już chyba klasyką gatunku, i muszę-to-mieciem każdej mamy kilkulatka. Książeczka niezwykle prosta, wręcz ascetyczna w sferze ilustracji, za to… interaktywna. Naciśnij, potrząśnij, potrzyj, przewróć stronę i zobacz co się stanie! Swoją przygodę z Panem Tullet’em Ora zaczęła od czytanego razem z Leo i Ciocią Moniką „Turlututu” […]