Zielona, MIEJSCowa zupa na dziko (bez żab)

MIEJSCowe dzieciaki uczą się odróżniać rośliny jadalne od niejadalnych i trujące od innych. Wiosna sprzyja takiemu odkrywaniu. Mnóstwo leśnych nowalijek wyłazi spod ziemi na wyścigi z żabami, kowalami bezskrzydłymi i trzmielami. W związku z czym na ostatniej leśnej wyprawie (żabim tropem) ugotowaliśmy (na przekór wiatrowi, który gasił nam ogień) zieloną zupę na dziko. Jeśli jej […]

Najlepszy na świecie sos do spagetti (i nie tylko)

Szalenie lubię sosy typu pesto, ale to alla trapanese stanowczo powaliło mnie na łopatki (choć np. Mój Małżonek specjalnie się nie zachwycił, ale Orze już smakowało). Zmodyfikowałam przepis podwajając ilość migdałów, dzięki czemu można zredukować lub całkiem wyeliminować ser. Ale nie trzeba 😀 A robi się je – jak to pesto – prościutko i szybko. […]

Sałatka „będziesz mlaskać”

Nazwa mówi sama za siebie. KONIECZNIE spróbujcie. My bób z reguły pochłaniamy, nie certoląc się, w tej wersji, ale skusiłam się na coś nowego i nie żałuję. Składniki: pół kilo bobu kilka kiszonych buraczków kawałek sera z niebieską pleśnią (choć twardy ser kozi też się sprawdzi) pęczek koperku odrobina oliwy opcjonalnie – kilka orzechów włoskich […]

Róż z piaskiem po polsku, na dwa sposoby

W piątek Madre wyciągnęła mnie i Orkę nad morze. Ponieważ rano trochę mi się zaspało, musiałam wymyślić coś ekstremalnie szybkiego do zszamania na piasku. Dwie przegryzki, obie różowe (nie, nie zmieniłam upodobań kolorystycznych – po prostu tak wyszło), jedna ostra, druga słodka, obie z fantastycznych, świeżych, polskich produktów i obie pysznościowe. Róż na ostro Jakiś […]