Kołacz zamkowy

Na Kupalnockę upieczony (tak, tam w koszyczku są smętne resztki, które pozostawili po nim „turyści”).
Składniki:

  • ok. 2 szklanki czynnego zakwasu
  • 5 szklanek mąki tortowej
  • 1/4 szklanki maku
  • łyżka soli
  • garść suszonych moreli
  • garść suszonych śliwek
  • 1/2 – 3/4 szklanki miodu (zależy jak słodki chcecie kołacz)
  • (opcjonalnie) 1/4 kg tłustego twarogu

Mak sparzyć (sitko z makiem wstawiam do większego naczynia i zalewam wrzątkiem,  zostawiam na kilka minut, po czym odcedzam).
Owoce zalać wrzątkiem i zostawić na kilka minut.
Wszystkie składniki (razem z makiem i owocami) wrzucić do miski, zagnieść dobrze ciasto (w razie konieczności podlać letnią wodą. Ma być dość luźne – powiedzmy konsystencji twarogu 😉

Wygrzać ciasto przez 20 minut w 40C (ja robię to w piekarniku, w nieco wyższej temperaturze).
Włożyć do okrągłej formy, posmarować po wierzchu wodą i odstawić, pod ściereczką, w ciepłe miejsce na jakieś 4 godziny (choć mi ostatnio wystarcza godzina – wszystko zależy od temperatury i siły zakwasu – ważne, żeby piec, zanim zacznie opadać).

Pieczemy 70′ w 200C (pod koniec warto przykryć od góry papierem do pieczenia lub folią aluminiową, żeby się nie przypalił).

Wyciągamy, układamy na kratce, jeszcze raz smarujemy wodą.
Sława!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *