Sama tego chciałam…

Bardzo staram się postępować tak, żeby moja Córka potrafiła i nie bała się nazywać i komunikować swoich emocji, mówić o potrzebach.

No to mam.

Jakiś czas temu, zbradziażywszy za dużo czasu, zaczęłam pospiesznie ogarniać siebie i Orę do wyjścia.
Ponieważ Dziecię moje miało akurat inne plany na spędzenie poranka, popadłam w nerwy i (bardzo niesłusznie, niestosownie, niegrzecznie i w ogóle mea culpa) nawarczałam na nie-mającą-zamiaru-się-spieszyć Młodą.

Na co moje cudowne, komunikatywne i pozytywne dziecko rzekło patrząc mi głęboko w oczy:

– Mamo, czemu jesteś na mnie zła i smutna?

Usiadłam.

Naturalmą przeprosiłam, wyjaśniłam i się spóźniłam, ale za to w spokoju ducha własnego i dzieciowego.

Uważaj z życzeniami, bo jeszcze się spełnią 😉

Ale tak serio, to jednakowoż duma mnie rozpiera 😀

1 thought on “Sama tego chciałam…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *