Zielona, MIEJSCowa zupa na dziko (bez żab)

MIEJSCowe dzieciaki uczą się odróżniać rośliny jadalne od niejadalnych i trujące od innych. Wiosna sprzyja takiemu odkrywaniu. Mnóstwo leśnych nowalijek wyłazi spod ziemi na wyścigi z żabami, kowalami bezskrzydłymi i trzmielami. W związku z czym na ostatniej leśnej wyprawie (żabim tropem) ugotowaliśmy (na przekór wiatrowi, który gasił nam ogień) zieloną zupę na dziko. Jeśli jej […]

Faszerowane kwiaty dyni i melona, w aksamitkowej posypce, po MIEJSCowemu

W Miejscu Demokratycznym pieczemy własny chleb (na bazie bombelkowego klona 😉 ) i często (najczęściej w piątki) pichcimy coś razem z dzieciakami. Uprawiamy własne zagonki, więc eko-bio-fit-organik składniki mamy pod ręką. Czego nie mamy to się dokupuje. Były już pizzerinki i kruche ciastka, były pierogi z soczewicą. Czas na coś bardziej awangardowego! Na naszej grządce […]

Mięta, cytryna i śledź

(Ania pisała) Czasem po prostu się chce. Zachodzi wtedy taka życiowa konieczność, do której potrzebne będą: 4 filety śledziowe (matjasy) dwie cebule nieduża sparzona i wyszorowana cytryna liść mięty łyżeczka – dwie miodu spadziowo-nektarowego olej liść laurowy ziele angielskie ziarna pieprzu gałka muszkatołowa czosnek granulowany Śledzie jeśli bardzo słone moczymy. Miód mieszamy z sokiem z […]

Majowa potrawka z rabarbarem

Ania napisała Dopóki „maj, dokoła maj wypełnia ogrody”. Składniki: łodyga rabarbaru miód (lub cukier) szczypta soli pół kilo łopatki wieprzowej gałązka lubczyku gałązka mięty tyle samo natki kopru włoskiego dwie marchewki korzeń pietruszki podobna ilość selera pomidor młoda kapustka czosnek gałka muszkatołowa Zastosowanie także natki pietruszki i selera na pewno nie zaszkodzi. Zaczynamy od marynaty: […]

Beton

Na Śniadanie na Błoniach wybierałam się niemal za każdym razem, kiedy je organizowano. Pech chciał, że jakoś nie udało mi się dotrzeć. W końcu, pewnego październikowego przedpołudnia, zupełnym przypadkiem, chcąc przegryźć coś w przerwie (cudownego) warsztatu z Agnieszką Stein trafiłam w sam jego środek. I tam na niego trafiłam! Chcę coś wyjaśnić. Nie lubię czarnych […]