Migawka jedynie słuszna

W Cafe Niebko czekałyśmy sobie z Orą na spotkanie społeczności MIEJSCowej. Ora bawiła się z jakąś starszą dziewczynką, która chciała ją nauczyć piosenki z „Krainy lodu” (Orka nie ma pojęcia o istnieniu takiej bajki). – (Dziewczynka): Mam tę moc, mam tę moooooc, rozpalę to co się tliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!” – (Orka): Nie, to nie tak! Posłuchaj: „Mam […]

Migawka genetyczna

(Znów z piaskownicy) Dzieciaki ogarnął szał robienia potraw piaskowo-liściowo-kamykowych. Stoją w kolejce prawie, żeby koniecznie od każdego spróbować, zapytać co to i z czego „ugotowane”, i czy dodali mięty/ cynamonu/ gałki muszkatołowej. Podchodzi Ania* z wiaderkiem pełnym piachu, podsuwa mi pod nos. Biorę szczyptę, udaję że żuję, zastanawiam się nad smakiem, mlaszczę. – Co to […]

Dobranoc

Po prostu są takie dni, po których człowiek ma chęć tylko zwinąć się w kłębek (nierozplątywalny bez użycia łomu), naciągnąć koc (azbestowy) na głowę i walnąć się do łóżka (z kulką ołowiu w środku czaszki). Dobranoc

Migawka bezglutenowa

Od czasu do czasu będę tu wrzucać mikromigawki z Miejsca – dziś pierwsza. O diecie, świadomości zdrowego żywienia i nauce przez obserwację i naśladownictwo. Dziewczyny robią zupę z kluskami z piasku, patyków i listków. – Ale jeszcze musimy zrobić bezglutenowe dla Piotrusia*! kurtyna. *Imiona dzieciaków są fikcyjne.