Prababcia

Kiedy byłam mała robiła mi kaszę mannę. Taką na gęsto, aż łyżka stawała, z truskawkowym sokiem. Nie była ciepłą babcią z tych, co to biorą na kolana i szyją ubranka dla lalek. Była złośliwa, zadawała nietaktowne pytania i wygłaszała krępujące komentarze. Publicznie. Mówiła do mnie „Marcia”, czego serdecznie nie cierpiałam, i że moje imię jest […]