Zabraniam!

Jestem matką.
Jestem żoną.
Jestem córką.
Jestem siostrą.
Jestem wnuczką.

Nie reprezentuję żadnej partii, ruchu, grupy, stowarzyszenia.
Mówię do Ciebie we własnym imieniu.

ZABRANIAM Ci dobierać się do mojej macicy.
ZABRANIAM Ci dobierać się do macicy mojej córki.
ZABRANIAM Ci decydować o moich śmiertelnie chorych dzieciach.
ZABRANIAM Ci decydować, czy moja córka może mieć żywą i zdrową matkę, a mąż – żonę.
NIE ODDAM Ci swojej wolności i godności.

Jeśli chcecie znaleźć w przyrodzie brutalność i bezwzględność – szukajcie samic.
Jeśli chcecie znaleźć kogoś, kto nie ustąpi i nie cofnie się przed niczym – szukajcie samicy, której młode jest w niebezpieczeństwie.

Zagrażasz wolności, zdrowiu i szczęściu mojej córki.
Nie cofnę się i nie ustąpię.
NO PASARAN!

Okiem Jana Górskiego

(To mniej więcej, dość – przyznaję – drżącym głosem, powiedziałam dziś pod Urzędem Wojewódzkim w Szczecinie. Byłam tam z Mężem, Córką, Mamą, przyjaciółmi, znajomymi i nieznajomymi. Z kobietami i mężczyznami. Z dziećmi, nastolatkami, staruszkami, ludźmi w każdym wieku. Z ateistami i katolikami. Bo trzeba.)

Marcin Korneluk
Zmęczona rewolucjonistka (imię zobowiązuje). W domu skandowała potem „Nie ma wolności!” i „Nie-od-damy! Pol-ski-chochom!” – wrażliwym nie polecam sprawdzania co to znaczy i nie mam pojęcia skąd moje dziecko zna hiszpańskie wulgaryzmy.
Madre (położna skądinąd)
stąd
Stąd
foto: Jarosław Gaszyński stąd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *